Dawno temu za górami, wulkanami i lodowcami żyły sobie trzy golemy kamienny, lodowy i ognisty. Kamienny golem miał na imię Głaz, ognisty Ognik, a lodowy Lodziarz. Spotykali się w dziwnych magicznych miejscach, aż Lodziarz wpadł na pomysł:
- Morze pójdziemy do Starej cytadeli - zaproponował Lodziarz.
- Mi to pasuje, a ty Głazie? - powiedział Ognik.
- No dobrze możemy się tam wybrać - Odpowiedział Głaz.
Więc Głaz, Ognik i Lodziarz się wybrali w niesamowitą przygodę. Gdy się zbliżali do lasu driad to Głaz się zaniepokoił:
- Czuję że ktoś nas obserwuje - powiedział cicho.
- Nie bój się przecież masz serce z kamienia -powiedział zdziwiony Ognik.
- UWAGA DRIADY! -krzyknął Lodziarz.
- Nie patczcie się na nie bo was obezwładnią i zniszczą! - krzyknął Głaz.
Cudem golemy unikneły zagłady.
W końcu dortarli do Starej cytadeli.
- W końcu dotarliśmy
- Wreście
- No nareście morze mam nogi z magmy ale mnie bolą!
Bochaterowie cieszyli się z końca podróży, ale to był dopiero początek.
Ciąg dalszy nastąpi wkruttce...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz